Kiedy w roku 2077 spadły pierwsze bomby, ludzka cywilizacja stanęła u progu zagłady. Znany dotąd świat pogrążył się w nuklearnym cieniu. Stoczył się po równi pochyłej ku czasom mroczniejszym, niż komukolwiek mogło to przyjść do głowy. Miasta padały jak muchy, jedno za drugim. Ludzie ginęli podczas bezskutecznych prób skrycia się przed atomowym holokaustem. Wszystko przepadło...
Po latach otworzyły się nieliczne schrony i ich betonowe ściany opuścili szczęśliwcy, którzy jakimś cudem zdołali przetrwać te najtrudniejsze w ludzkich dziejach czasy. Niestety świat jaki zastali, nie przypominał tego, w którym niegdyś żyli. Zgliszcza miast, radioaktywne tereny, dzikie bestie, zmutowani ludzie - wszystko to wskazywało, że walka o przetrwanie ma się dopiero rozpocząć...
W roku 2105, nieopodal jednego ze schronów na terenie starego lotniska wojskowego, grupa śmiałków odnalazła miejsce, które postanowili nazwać swoim nowym domem. Wiele sił poświęcili, aby osiągnąć postawiony sobie cel, ale w końcu powstała mała osada - OldTown. Z czasem jej mieszkańców zaczęło przybywać i stała się ona prawdziwą perłą pustkowi, gdzie ludzie starali się ułożyć sobie w miarę normalne życie.
Przez lata borykali się oni z wieloma problemami: najazdami bandytów, przewrotami politycznymi, spiskami czy wojnami religijnymi, ale każde z tych zdarzeń sprawiało tylko, że OldTown rosło w siłę.
Na codzień miasteczko żyło własnym powolnym życiem, ale raz do roku, w okresie letnim następowała Pora Przybyszów - okres, w którym to wielu wędrowców z różnych krańców świata przybywało tu, aby oddać się zabawie, interesom, bądź własnym tajemniczym sprawom.
I tak oto zbliżała się kolejna Pora Przybyszów, która zapewne po raz kolejny miała odmienić losy tej spokojnej mieściny...










